zaglądam:
aasiek
ann_mari
bliskoznaczna
blonde
dońka
gettoknowme
izabelka
jem-przeciez
kamyszek
lipsticklies
nutelka
nmc
noli-me-tangere
prattle
refleksja
sapphire
sleepwalker
tweedy
urse
uwierz




przeminęło:
2008
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień


Layout by Cassia for Layout4you :: Thanks for: Courtneybrooke

05.05.2007 :: 16:40
Opowiedz mi o tym, jak na zawsze straciliśmy naszą szansę...

Dziewiętnaście wiadomości od. Dwie strzałki, w tym jedna niechciana, do. Godzinna i dwudziesto-dziewięcio minutowa rozmowa. Trzy wielkanocne, dwie nieudane. Nieoficjalne spojrzenia, dyktowane tylko Bóg wie czym. Chwile załamania, na przemian z chwilami nieopanowanej euforii, wpisane już tylko do przeszłości.
Nie jestem optymistką, pesymistką też nie. Myślę trzeźwo i realnie, nie chcę zbyt daleko wybiegać.
Jak wtedy.

Mimo to udało mi się wylać cztery noce temu siedem przezroczystych za eM.
Dobrze, że nikt nie każe mi wybierać. To byłby najtrudniejszy wybór w moim życiu, niekoniecznie dyktowany sercem.

Po egzaminach. Po tej męce, stresie, kawałkach gorzkiej czekolady. Po tym wszystkim. Weszłam na tą górę, w kierunku której zmierzałam od pierwszej klasy. I to szybciej, niż zdążyłam w ogóle o tym pomyśleć.

Dni Wolsztyna. Dwie tradycje zostały zachwiane, ta ze spaniem i ta z zaskakującymi sytuacjami. Może właśnie dlatego nie było aż tak dobrze jak zwykle. Choć tak naprawdę mogło być jeszcze gorzej, gdyby nie... no właśnie. Snoppo-mroczek, jego przyjaciel, Księżniczka (wiwat!) i uroczy pan z ciupagą i szklanką pod stopą. Do tego jeszcze przepiękny pan dziewięć-zero (Donia mdleje), pijaczek Dawid na murku i Patrick posiadający czapeczkę-niewidkę BEZ karteczki z telefonem w kieszeni. O reszcie nie wspomnę, nosiło ich na prawo i lewo trochę.

Czerwone koszulki są boskie. Szczególnie te w paski.


Szukam Cię
a gdy Cię widzę
udaję że nie widzę,
Kocham Cię
a gdy Cię spotkam,
udaję że już Cię nie kocham,
Zginę przez Ciebie,
a zanim zginę
Krzyknę
że ginę przypadkiem.



eM, tak bardzo chciałabym żebyś jutro pamiętał...

Komentuj (1)