zaglądam:
aasiek
ann_mari
bliskoznaczna
blonde
dońka
gettoknowme
izabelka
jem-przeciez
kamyszek
lipsticklies
nutelka
nmc
noli-me-tangere
prattle
refleksja
sapphire
sleepwalker
tweedy
urse
uwierz
przeminęło:
2008
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
01.04.2007 :: 00:34
Zgubione szczęście nigdy nie wraca choćbyś chciał
Przez chwilę czekałam na niebieskie dni. Chwila ta trwała jednak zbyt długo, by robić to nadal.
Zbyt wiele cudów, zbyt wiele snów w tym wszystkim. Ochłonęłam. Uświadomiłam i poukładałam sobie pewne sprawy. Pogodziłam się z tym. O ile z końcem czegokolwiek można się pogodzić. I tak zwyczajnie, z taką świadomością żyć.
Wiecie, że boli. Będzie bolało już zawsze.
Tęsknota za eM jest tym, czego nie da się ugasić.
Wartości zmieniły swoje miejsca. Źle się uczę. Nie wiem jaki profil, formalności, długopis. Czas pędzi jak szalony, nie nadążam. Kapselki od tymbarków zaczęły mówić prawdę. Donia nie umie losować piosenek. W Mario mistrzynią jestem JA. Agg straciła brata, a mnie przykro. Taki pan na K. jest głupi. Ona nie jest mu obojętna, też tak chciałabym. Ciekawe, jak długo jeszcze będziemy niedostępni. Co Ty masz z tym I?! Stare fotografie są fajne. Dziś nie wyszły. Buty czerwone mamy. Tzn. nie mama, my. Ten czy czarny, jak myślisz? I czerwone z koronką. Co z fbl? Zielony most fajny, ale tylko o jaśnie. My chcemy liście. All is shit. Chcę mieć za sobą to spikingowanie. Wszyscy jesteśmy jedną, wielką rodziną. Ktoś ma gazetowe dziecko? Lubię noce z Wami. Do przeszłości się nie wraca. tttt'sss... Podobno się dostaniemy do LO. Najpierw Hildebrand. Wszystkie kochamy reportaże. Waksy? Czekolada pistacjowa przede mną, słodko. Plusz na pamięć się nie przyda. I tak jesteśmy najpiękniejsze. Asymetryczna grzywa Marty wymiata. Ale później odrośnie. Kiedy Poznań? Policzymy schody. Niebieski z czerwonym się gryzie. Nie umiem rozmawiać z kuzynkami.
Miało być krótko, wiem. Wedle życzenia. No, tak prawie. A masz! Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi (dedyken for Kukiken, ołh mua muah ;*).
Bla, bla, bla.
Z a w s z e b y ł a m n o r m a l n a .
Komentuj (2)