zaglądam:
aasiek
ann_mari
bliskoznaczna
blonde
dońka
gettoknowme
izabelka
jem-przeciez
kamyszek
lipsticklies
nutelka
nmc
noli-me-tangere
prattle
refleksja
sapphire
sleepwalker
tweedy
urse
uwierz
przeminęło:
2008
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
05.12.2006 :: 16:07
Nie czas...
Kolor nieba mnie przeraża. Chwilowy koniec świata w moich oczach i nutka żalu, że tym razem nie mogę podejść bliżej i dokładnie się przyjżeć.
A jutro, patrząc w lustro, powiem sobie, że tę, którą widzę przed sobą, po raz kolejny coś ominęło.
3:1 nie ma szans, nawet jeśli posiada swoje racje.
Ja wcale nie mówię, że w tym nie mam mojej winy.
Dziś krótko, najkrócej. Zero o Nieobecnym.
Musiałam się wypisać, choć czasu brak.
Jutro zapłonie choinka.
Myślałam, że będzemy tam wszyskie razem.
Zmowa milczenia może niektórym jest na rękę, ale mnie zabija.
Komentuj (5)